<title_newspaper="Przyjaciółka">
<title_article="Chcę wam pomóc">
<author_1="M. B.">
<language="pl">
<style="press">
<year="1951">
<month="5">
<date="1951-05-20">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Emilia Szymańska jest agitatorem pokoju Jest to młoda dziewczyna i jak twierdzą koleżanki cieszy się ogólną sympatią. Jest dobrą robotnicą, dobrą koleżanką, utalentowaną solistką chóru świetlicowego. Była też jedną z pierwszych, która zgłosiła się do Zakładowego Komitetu Obrońców Pokoju — Chcę wam pomóc w najważniejszej dla nas sprawie. w sprawie Narodowego Plebiscytu Pokoju — powiedziała. — Chcę być agitatorem pokoju. Jak Emilia Szymańska rozumie zadanie agitatora pokoju? Oto stoi otoczona grupką kobiet i mężczyzn w ogródku przed domem — Wszystkie nasze sprawy osobiste — mówi — nasze plany na przyszłość, tak jak i sprawy dotyczące produkcji i pracy. zależą od tego, czy utrzymamy pokój. Przecież wszyscy pragniecie pokoju prawda?. Mamy wiele do zrobienia — tłumaczy dalej Szymańska. — Trzeba odrobić zaniedbania dawnych rządów. Budujemy dużo, stajemy się krajem przemysłowym, każdy ma pracę, każdy może się uczyć, awansować. To nie przychodzi ani samo, ani łatwo. Mielibyśmy mniej trudności, lżej było by w niejednym ale Amerykanom i innym kapitalistom nie na rękę, że państwa, w których narody rządzą, rozwijają się tak szybko. Dlatego robią wszystko, żeby nam przeszkodzić, są wrogo do nas nastawieni i przygotowują wojnę. Przez to i u nas nie jest jeszcze tak jak byśmy chcieli. U nich ludziom jest bardzo ciężko, bo to co kapitaliści wydają na zbrojenia, na akcję przeciwko Związkowi Radzieckiemu i krajom demokracji ludowej, to przecież odjęte od ust robotnikowi we Francji, czy gdzie indziej. — Wiem ja coś o tym --- wtrąciła Zofia Woźniakowa. — Mam rodzinę we Francji. W każdym liście piszą o bezrobociu, o strajkach. Z każdym dniem coraz im trudniej.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
